Jak uniknąć rutyny w seksie?

Jak uniknąć rutyny w seksie? To pytanie zadaje sobie bardzo wiele par. Niestety, namiętność wygasa prawie w każdym związku. Współżycie nie jest takie jak na początku znajomości – pełne żaru i spontaniczności. Nie oznacza to jednak, że w dojrzałym związku nie można liczyć na doskonały seks. Porozmawialiście na czacie z sex coachem Martą Niedźwiecką, która prowadzi rubrykę „Seks i sens” na Zwierciadlo.pl. Specjalistka odpowiedziała na wiele pytań, m.in. czy zmiana partnera pomoże w pozbyciu się rutyny w związku czy np. jak przekonać ukochanego/ukochaną do eksperymentów w łóżku.

O sposobach na kryzys w sypialni czytaj także SENSIE.

niesmiala: Nie mam ochoty na seks z partnerem, bo przestał pociągać mnie fizycznie. Jak delikatnie mu o tym powiedzieć?

Marta Niedźwiecka: Jestem pewna, że nie da się czegoś takiego powiedzieć delikatnie. Taka wiadomość jest ciosem dla każdego. Warto się zastanowić jakie są powody tej utraty zainteresowania. Być może związek przeżywa kryzys, a może uczucie już wygasło. Z pewnością utrata zainteresowania seksem jest ważnym wskaźnikiem, że ze związkiem coś nie jest w porządku.

Inny_wymiar: Mówią, że najlepszym sposobem na uniknięcie rutyny jest zmiana partnera. Co Pani o tym sądzi?

Marta Niedźwiecka: Zmiana partnera pomoże na około 24 miesiące. Po tym czasie nowy partner/partnerka stanie się starym i sytuacja będzie dokładnie taka sama. Najlepszym środkiem na rutynę jest unikanie jej od początku związku.

OnPoznaFajnaDziewczynee: A co zrobić, gdy zależy nam emocjonalnie na partnerze, ale nie ciągnie nas zbytnio do seksu z tą osobą?

Marta Niedźwiecka: To jest częsty problem i dość poważny, niestety. Powody takiej sytuacji mogą być różne – nasze obawy wobec bliskości, przekonania na temat seksu, ciała itp. Jeżeli partnerom zależy na związku i chcą zmierzyć się z tą trudnością, doradzałabym spotkanie ze specjalistą, np. sex coachem lub terapeutą, którzy pomogą wyjść z impasu i wzbogacić związek o odczuwanie i przeżywanie seksualności.

xLinda: Mój chłopak jest moim pierwszym facetem w łóżku i mam ochotę spróbować z kimś innym, bo boję się, że zawsze będę czuła taką ciekawość, jeśli tego nie zrobię. Czy to oznacza, że chłopak nie daje mi tego, czego bym oczekiwała, czy to zupełnie normalna ciekawość?

Marta Niedźwiecka: Każda ciekawość jest normalna. I zupełnie normalne jest to, że pociąga nas coś czego jeszcze nie robiliśmy. Pytanie brzmi – czy da się jednocześnie mieć ciastko i zjeść ciastko. To znaczy – zaspokoić ciekawość, a jednocześnie nie zranić partnera. To jest już wybór Pani.

marzyciel: Chciałbym poeksperymentować w łóżku (może jakieś gadżety itp.), ale moja dziewczyna jest bardzo konserwatywna w tych sprawach – i tak dziwię się, że zgodziła się na seks przed ślubem. Jest jakiś delikatny sposób, żeby zachęcić ją do eksperymentów?

Marta Niedźwiecka: Najbardziej delikatnym sposobem jest rozmowa w czasie, w którym pokaże jej Pan zyski i przyjemności, które obydwoje możecie mieć z odkrywania nowych rzeczy w łóżku. Proszę wspólnie zastanowić się nad gadżetami, bo kobiety mają w tym temacie zupełnie inny gust. Spytać partnerki, co ona lubi – być może do tej pory wstydziła się powiedzieć cokolwiek. To jest dobra droga do unikania rutyny w związku.

ifka_fifka: Przez ostatnie pół roku miałam dwóch partnerów seksualnych. Z każdym z nich doszło do seksu tylko dwa razy, później scenariusz był taki sam – przestali się do mnie odzywać. Czy to możliwe, że po prostu jestem słabą partnerką seksualną? Jak to zmienić?

Marta Niedźwiecka: Myślę, że to są dwie różne rzeczy. Jakość seksu to jedna sprawa i trudno być mistrzem świata w seksie, gdy się idzie do łóżka po raz pierwszy z nową osobą. Tak się dzieje tylko na filmach. Druga sprawa to to, że ci mężczyźni nie musieli być nastawieni na długotrwałe relacje, a raczej na krótkotrwała konsumpcję. Te sprawy nie wiążą się bezpośrednio. A dobrą kochanką można się zawsze stać.

muszelka: Chłopak chciałby zobaczyć jak „bawię się” sama na jego oczach. Nigdy tego nie robiłam i czuje się niezręcznie. Co zrobić?

Marta Niedźwiecka: To, co Pani czuje. Nie ma się co zmuszać, jeśli nie ma Pani ochoty. Ale jeżeli nie ma Pani ochoty, tylko dlatego, że myśli Pani, ze to coś niestosownego albo niezdrowego, to śpieszę zawiadomić, że we wspólnej zabawie tego typu nie ma nic niewłaściwego. Może być bardzo podniecająca i pomóc parterowi zrozumieć, jak Pani lubi być pieszczona.

necik: Często zmieniam partnerki seksualne, bo obawiam się, że jedną szybko się znudzę. Czy moje podejście jest w porządku?

Marta Niedźwiecka: Jeśli jakieś podejście nie wynika z pewności, tylko z lęku przed czymś, to nie jest ok. Nie ma reguły, że musi się Pan znudzić jedną partnerką. Równie dobrze moglibyście się oboje stawać coraz lepszymi i bardziej odważnymi kochankami.

Asia___: Czy to prawda, że zawsze jak jest miłość, to i seks jest dobry?

9 myśli nt. „Jak uniknąć rutyny w seksie?

  1. ~sanctus dei

    Anetka89, nie za bardzo rozumiem: to znaczy że nie miałas jeszcze w sobie jego nasienia? Robicie to tylko z prezerwatywą czy w ogóle nie robicie? czy może chodzi o samo zapłodnienie? generalnie widać w tych pytaniach że głównym problemem są u nas katolickie zahamowania, przekonanie o grzeszności i brudzie seksu. Często mamy jeszcze XIX wieczną mentalność…Niepewność w łóżku ze swoim chłopakiem/dziewczyną jest dla mnie obawa że będąc wygłodzonym zwrócę na stół wspaniały obiad.

  2. ~waldi

    rutyna w seksie ? to wynik braku miłości. Zauroczenie mija po ok. 2 latach, miłość się nie starzeje.
    To nie tylko uczucie ale i postawa.

  3. ~Don

    Pytanie brzmi…..co z tym seksem jest u schyłku XX i początku XXI wieku? Czy nigdy wcześniej nie było seksu? Czy naprawdę musimy „eksperymentować” w łóżku? Czy na pewno inspiracje z pornoli muszą być w naszym menu? Seks jak kosmos…jest nieograniczony, ale czy o to tylko chodzi w układzie? Nie jestem moherem, ale te wynurzenia na różnych forach zastanawiają. Czy mężczyźni szukają żon czy lalek gumowych? Czy kobiety szukają mężów czy raczej wibratorów? Seks istniał od zawsze, jego odmiany i różnorodność podobnie. Dlaczego odmowa partnera/ki w udziale ostrego (czyt. innego) seksu bywa często powodem frustracji i ….rozwodów? Oczywiście można sobie pewne sprawy wyjaśnić, ale skoro jedna strona chce….ale boi się wyartykułować „potrzeby”, bo druga strona je zaneguje…to po co te starania? Mamy różne charaktery i cała sprawa polega w związku, by szanować drugą połówkę i jej odmienność. Czy to, że Jasio naoglądał się analu w TV albo necie jest silnym powodem do wymuszenia tego na partnerce? Czy jak F! jeździ po 300km/h to my też musimy? Odrębną sprawą jest…wyczucie sytuacji. To nasza znajomość partnera może być powodem „nakierowania” na nowinki…może się zgodzi? Jeszcze pozostają wielootworowe panienki z agencji! To jakieś antidotum. Nie róbmy z siebie niewyżytych potworów seksu, bo a nóż nasza partnerka zechce „zadowalania” jej przez kilkadziesiąt minut (bo tak trwają akcje w pornolu). Dam przykład: partnerka (młoda) nie miała doświadczeń w „innym” seksie. Stały partner „nauczył” ją wielu sztuczek. Ta zaakceptowała i chciała…coraz więcej. Efekt końcowy? Partnerka w „ciszy” poszła w swingerstwo, układy wielopartnerskie i tak…….związek się rozpadł, bo stały partner nie akceptował tak daleko idącego wyuzdania i seksu, a panienka? Bez hamulców…brnie dalej, zatracając się i pozostała nienasyconą seksoholiczką. Czy o to chodzi w „wyzwolonym seksie”, w czasach, gdzie czają się choroby? Gdzie zło pleni się nad miarę?

  4. ~L.

    Dla nastolatków, którzy czytają to „coś”:
    Kiedy ktoś zaczyna pisać o zmianie partnerów, pierwsze słowa Pani Specjalistki powinny brzmieć: „Czy regularnie robisz badania na HIV?”

  5. ~don diego

    Ja dość często macam moją połówkę po oponkach ale choć ciągle się odchudza wie że je lubię…

Możliwość komentowania jest wyłączona.