Czat użytkowników Onetu z Marylą Rodowicz

Maryla Rodowicz: Dla mnie nie jest to w żaden sposób uciążliwe. Nie przeszkadza mi, że ludzie mnie rozpoznają, podchodzą do mnie. Nie przeszkadza mi to w ogóle. Na przykład wczoraj na lotnisku podszedł do mnie młody chłopak z dredami, który powiedział mi, że choć sam nie słucha mojej muzyki, to ma znajomego – menela, który kocha moją muzykę. Kiedyś podszedł do mnie bezdomny i poprosił o 5 złotych na jedzenie. Dla mnie nie jest to żaden problem. Pomogłam mu i dałam potrzebną kwotę. Nie przeszkadza mi kontakt z ludźmi. Polacy nie są tak histeryczni jak np. Amerykanie.

~Mihau_2d: Pani Marylo, czy praca przy reklamie lodów „Koral” była bardzo stresująca i czasochłonna? Na reklamach w sklepach spożywczych wspaniale Pani wyglądała. Ciekawi mnie, czy to zasługa programu Photoshop, czy Pani naturalne piękno?

Maryla Rodowicz: Oczywiście, że moje naturalne piękno:-). Jeśli chodzi o Photoshopa to istnieje chyba teraz taka zasada, że twarz musi być wygładzona. Nawet młode dziewczyny, które reklamują kosmetyki, muszą być wygładzone. Mnie to nie przeszkadza. Jak mnie „photoshopują”, lepiej wtedy wyglądam, dlatego nie mam nic przeciwko:-) Jednak jeśli pracuje się z dobrym fotografem, który wie jak np. ustawić światło, retuszowanie jest wówczas zbyteczne. Wrzucam wiele zdjęć z koncertów czy studia telewizyjnego na mój fanpage na Facebook’u. Te wszystkie zdjęcia są prawdziwe. Na jednych wyglądam lepiej, na drugich gorzej. Zdjęcia z koncertów są naturalne.

~maniekx: Jakie ma Pani inne hobby oprócz muzyki? Gdyby nie została Pani wokalistką, to co chciałaby Pani robić w życiu?

Maryla Rodowicz: Będąc w liceum, marzyłam o tym, żeby zostać weterynarzem i opiekować sie małymi zwierzętami w ogrodzie zoologicznym. Niestety oblałam egzamin z chemii. Myślę, że mogłabym pracować z młodzieżą, nawet tą uważaną za trudną. Wydaje mi się, że takim osobom, takiej młodzieży brakuje ciepła i uczucia. A ja jestem cierpliwa i mogłabym się nimi zajmować. Mam dużo miłości dla świata i ludzi.

~slaw_ek: A jak Pani mąż Andrzej znosi wszystkie Pani nieobecności? Każdy weekend spędza praktycznie samotnie…

Maryla Rodowicz: Właśnie go widzę w lustrze, bo siedzi w drugim końcu pokoju! Jakoś to znosi. Otwiera konserwy i jakoś daje radę:-) Zaraz go zapytam, jak to znosi. Mąż mówi, że woli, żebym była w domu, ale rozumie, że wyjazdy to część mojej pracy.

~SzukaaOnaa: Podziwiam Panią za tę siłę, bo w tamtych czasach nie było łatwo być wolnym piosenkarzem. Czy Pani piosenki były cenzurowane?

Maryla Rodowicz: Myślę, że wtedy wszystkie piosenki były cenzurowane. Wytwórnia musiała cenzurować piosenki. Musiała starać się o pieczątki z urzędu. Ja śpiewałam raczej poezję, teksty związane były z tematem miłości, uczuć, przemijania. Nie śpiewałam tzw. protest-songów. Zdarzały mi się problemy, np. z piosenką „Był sobie król” mimo tego, że była to piosenka dla dzieci. Dziennikarz, który puścił ją na antenie radia, stracił pracę, ponieważ w tamtym czasie zmarł jakiś ważny urzędnik. Tytuł piosenki został uznany za prowokację. Problem miałam też z piosenką „Marmolada”, ponieważ wtedy nie było nic w sklepach. Tytuł ten podobno również miał prowokować. Ciekawa historia wiąże się także z piosenką pt. „Wielka woda”, która była wycinana z programów telewizyjnych z powodu powodzi w Polsce. Uznano, że to czysta prowokacja.

~damakier: Jak dobrze wiemy, bawi się Pani modą. Czy czerpie skądś Pani inspiracje?

Maryla Rodowicz: Obserwuję modę, kupuję miesięczniki modowe. Obserwuję również ulice i to jak ludzie są na nich ubrani. Lubię modę hipsterską. Lubię też wyskoczyć czasem do Londynu i popatrzeć, jak ludzie podchodzą tam do tematu mody. Na przykład, dzielnica Camden Town – ludzie ubierają się tam genialnie, jest pełna różnorodność subkultur: punki, metale. Anglicy generalnie nie mają problemów z modą. Mogą sobie poszaleć. U nas jest z tym gorzej, ponieważ mamy do czynienia z mniejszą tolerancją na inność i odmienność.

~olgustina: Mówi się, że Pani muzyczna twórczość łączyła pokolenia. Moim zdaniem, dalej łączy. Czy jest Pani świadoma tego zjawiska?

Maryla Rodowicz: Oczywiście, ponieważ widzę publiczność na koncertach, gdzie przychodzą ludzie w każdym wieku, często całe rodziny. Świadczy to o tym, że moja muzyka się broni. Jest atrakcyjna dla wszystkich. Gram z młodymi, dobrymi muzykami, którzy potrafią w nowoczesny sposób zaaranżować utwory. Ja sama mam też mnóstwo energii. To chyba cała tajemnica: „żeby chciało się chcieć”. Trzeba się na scenie samemu dobrze bawić, żeby poruszyć publiczność. Ludzie muszą uwierzyć.

~kuba1985: Pani Marylo, wszystkie Pani płyty z nowym materiałem pokryły się złotem albo platyną. Czy rok 2014 przyniesie nową płytę? Fani czekają!!!

Maryla Rodowicz: Fani mnie do tego namawiają, więc myślę, że nagram nową płytę. Zbieram pomysły. Chcę, żeby była wyjątkowa. Znam wspaniałych producentów, np. Andrzej Smolik. Wszystko zależy od pomysłu muzycznego. Mam dużo fajnych tekstów. Dużo zdolnych autorów przysyła mi swoje pomysły, więc z tym nie będzie problemu.

~Adas_Torun: Jak wspomina Pani współpracę z Heleną Vondrackovą?

Maryla Rodowicz: Helenka jest bardzo pogodną, dowcipną osobą. Jedynym jej problemem jest wzrost. Ma 180 cm wzrostu. Kiedy założy obcasy, to ma prawie 2 metry. Ostatnio podczas jednego z naszych wspólnych koncertów w Pradze musiałam stanąć na skrzynce piwa, żebym mogła być przy niej wyższa. Moja mama mówi mi, żebym lepiej przy niej nie stawała:-) Różnimy się bardzo. Jest taką ułożoną, ładnie ubraną kobietą. Mój styl jest zupełnie inny.

~gdynianka: Chciałam podziękować Pani za „Rodzinę zastępczą”. To był najbardziej wartościowy i dowcipny serial, jaki kiedykolwiek widziałam w telewizji. Wielka szkoda, że już go nie ma. Świetnie zagrała Pani serialową Ulę. Czy jest szansa, że zobaczymy Panią jeszcze w jakimś komediowym serialu ?

Maryla Rodowicz: Ten serial był wyjątkowy: bardzo dobrze pisany, dobre dialogi, dobrzy aktorzy. Bardzo dużo się nauczyłam. Chętnie obserwowałam świetnych aktorów, którzy pracowali przy tym serialu. Niestety zmarła główna bohaterka i serial się skończył. Musiałby być nowy, bardzo dobry, oryginalny scenariusz, żebym zgodziła się na udział w serialu. Ja jednak najlepiej czuję się przed mikrofonem. To jest moje miejsce. Nie pcham się więc do filmu.

Na koniec życzę Wam, aby te święta były wesołe, spokojne, radosne oraz spełnienia wszystkich marzeń w Nowym Roku. Bardzo dziękuję za wszystkie pytania!

19 myśli nt. „Czat użytkowników Onetu z Marylą Rodowicz

  1. ~Perczyk z Włocławka

    Towarzyszko Matrono Polskiej Piosenki emerytura jest emeryturą,niech pani zniej korzysta i nie wku…….wia emerytów swoim gderaniem.Jedno pytanko – czy betox z górnej wargi to wyleciał i czy go pani połknęła.Jak się ma 67 lat to się jest człowiekiem poważnym nawet kobietą.

    1. ~jan

      pani Marylko na wszystkich przychodzi czas starosci ale na paniu przyszedl w zasraszajacym tepie nic juz nie da pani szprycowaniw badoksem poprostu cialo juz pruchnieje !!! czas dla paniu to tylko ogrod w zaciszu i wozic wnuczki jesli je pani ma ,a gy nie ma to do domu starcow za opiekunke !!!

      1. ~klawiszowiec

        Z politowaniem patrzę jak niektore stare pudernice nie wiedza kiedy skończyć!

  2. ~Zyga

    Babciu! Opamiętaj się wreszcie, siądź spokojnie w fotelu i nie popisuj się więcej.

    1. Anonim

      laura idz se coś usmażyc i powiedz swojej idolce, torbie prl-owskiej niech idzie juz na urlop.

  3. ~Laura

    Zawsze się znajdzie jakaś błędna owca,która bzdurnie coś skomentuje.To tylko przez zazdrość,bo któżby nie chciał tak wyglądać jak Maryla i tak pięknie śpiewać? Ten Perczyk z Włocławka to pozostałość po PRLu,bo tylko w tamtych czasach byli”towarzysze”

    1. ~leon

      jeżeli ty chciałabyś tak wyglądać, jak ta wiedźma, to chyba z tobą jest coś nie tak?

  4. ~fanka

    dlaczego taka wielka wage poswiecacie na to, co artystka robi ze swoim wygladem na swoje lata- przeciez jest dorosla- nie musi sie was pytac o zdanie! to jej cialo i jej sprawa! Takiej energii zyciowej i werwy zyczylabym sobie w jej wieku a wam nawet jesli jestescie mlodsi, to jej pewnie nie dogonicie zazdrosnicy. Niech sobie botoxuje twarz jesli lubi albo i nie – wazne zeby sama sobie sie podobala! A glos ma piekny i jest madra ! Jest to kobieta wyjatkowa i bez niej polska scena artystyczna bylaby na pewno smutniejsza. Zycze zdrowka Pani Marylo i prosze nam spiewac jak najdluzej, bo ma Pani swietny glos!

  5. ~leon

    Skróćmy cierpienia tej matrony i pomóżmy zejść jej ze sceny, bo on sam ma problemy i nie wie kiedy skończyć

  6. ~antytrol

    Witajcie polskie trole i hajterzy!
    Uważajcie bo was nienawiść zeżre do cna!
    Każdy z was zjadłby własne g..no codziennie aby osiągnąć to co osiągnła Pani Maryla.
    No cóż, macie tylko talent do bluzgania własnymi żygocinami. Na nic więcej was nie stać.
    Taka nienawiść skraca życie, ale to nie zagraża nam wielbicielom ” Wielkiej Maryli”

  7. ~elzbietkawalczak

    Mam nadzieję że mój wpis dotarł do pani mam wiele wspomnień z pani piosenkami tak trzymać dalejPani Marylo chciałabym bardzo o jedno słowo od Pani Życzę Pani SZCZĘŚLIWEGO NOWEO ROKU Pozdrawiam z całego serca Ela

  8. ~Magda

    Może ma i ładny głos ale powtarzanie fraz piosenek jest do znudzenia. Wyłączam telewizor już po trzeciej powtórce refrenu. Piosenki stare jak i ona. Spiewane do znudzenia

  9. ~Elżbieta

    Podziwiam Marylę od lat, choć nie wszystkie jej piosenki są moimi ulubionymi. Doceniam, że od wielu lat ma swój styl, aczkolwiek jej upodobania do zabiegów medycyny estetycznej nie podzielam. To powoduje, że ostatnio chętniej jej słucham niż oglądam. Ale każdy z nas został obdarzony wolnością i to jak z niej korzysta, to jego sprawa.

  10. Anonim

    Zawistny i agresywny naród!Marylka jest cudna w każdej osdłonie, a jak się komuś nie podoba to niech się zamknie i nie obraża!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  11. ~Alicja

    BRAWO ,BRAWO ,BRAWO ,TYLKO POZAZDROSCIC TEJ KOBIECIE TALENTU ,URODY ,ODWAGI . PANI MARYLKO ,WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU .BARDZO PROSZE NIC NIE ZMIENIAC . JEST PANI ARTYSTKA PRZEZ DUZE ,,A,,. MAM NADZIEJE ,ZE BEDE SLUCHALA PANI PIOSENEK JESZCZE BARDZO DLUGO. Z POWAZANIEM ALICJA .

  12. ~kr

    Kiedyś była dobra ale od lat miauczy te same kawałki, ubiera się jak kretynka i odmładza na siłę. Marylka zostałabyś wreszcie w domu, posiedziała na d…. na kanapie i nie zawracała nam głowy swoimi starymi wypocinami !!! Kasę już zarobiłaś niezłą więc czas zejść ze sceny !!!

  13. ~ewka

    Pani Marylo,niech pani oleje te zawistne komentarze.Jest Pani świetna.Niejedna opasła 20,30 latka moze pani pozazdrościć wyglądu i energii.TAK TRZYMAĆ!!.A książka świetna.

Możliwość komentowania jest wyłączona.